Twój koszyk jest obecnie pusty!

Szacunek do rodu
Zawsze w swojej pracy z Klientem jestem pełna szacunku dla jego rodu.
Staram się za każdym razem doprowadzić do połączenia Klienta z jego rodzicami, przodkami. Wiem, że jego szczęście i zadowolenie z życia zależy właśnie od uznania i uszanowania systemu rodzinnego.
Bardzo często, kiedy odwracamy się od swojej rodziny, powstają w nas jakieś braki, pustka, którą z pewnością wypełni jakiś objaw chorobowy, symptom bądź powtarzającą się trudna historia.
Klienci często nie chcą zajmować się tym co, zadziało się w systemie rodzinnym. Nie chcą, bo jest to zbyt bolesne. Nie chcą rozgrzebywać starych ran, bo boją się, że zobaczą coś, co będzie dla nich trudne. A bywa i tak, że rodzina nie chce odkryć rodowych tajemnic, bo nie chce przyznać się do wyrządzonych krzywd, czy też po prostu ich nie pamięta.
Wiele razy widziałam, jak ludzie nie wierzyli w to, że to właśnie system rodzinny wywołuje tak wiele tych trudnych sytuacji w ich życiu. Kiedy jednak zdecydowali się przyjść na warsztaty ustawień, cała optyka zmieniała się. Wielokrotnie okazywało się, że jakaś ciężka historia, trudny los, czy tajemnica rodzinna – miała na nich przepotężny wpływ. I często dzięki właśnie pracy z systemem wiele rzeczy wracało na swoje miejsce i Klient wreszcie mógł odczuwać radość z życia.
W pracy ustawieniowej zawsze chodzi o pojednanie – nawet, jeżeli historia była bardzo mroczna. Czasami nie da się jednak zaakceptować, czy wybaczyć w tym danym momencie. Klient nie jest jeszcze na to gotowy. Wówczas pracujemy tak, by doprowadzić do uspokojenia w ciele, umyśle, emocjach i duszy Klienta. Najważniejsze jest uczucie ulgi. Następnie, już w pracy terapeutycznej, zalecam przyjrzeć się temu potężnemu zranieniu. często zdarza się, że mamy do czynienia z przemocą fizyczną czy psychiczną, ale także z morderstwem lub molestowaniem seksualnym. Wtedy pracuję inaczej, ale zawsze z szacunkiem do systemu i do jego losu. Wiem, że każde dziecko w głębi duszy pragnie kochać swoich rodziców. Nawet, jeśli na wierzchu jest nienawiść, wstręt, czy chęć ucieczki. W głębi duszy chcemy kochać. Dlatego, kiedy przyjdzie czas, pozdrawiamy ten ból, który nie pozwala nam kochać. Miłość jest drogą do pięknego, pełnego pełnego lekkości, spokoju i harmonii życia – miłość do siebie, do innych i do świata. Miłość jest tym, co uzdrawia. Bardzo często Klienci dziwią się – tylko to? A to nie jest tylko, to jest aż!
Niektórzy z nas mają tak zamknięte i zamrożone serca, że nie potrafią kochać i wydaje im się, że kariera, pieniądze, kolejne cele ich uzdrawiają. To nieprawda, bo uzdrowienie jest w ich sercu i ich urodzie.
Pozwól sobie na to, by żyć pełnią życia. Ale nie w pogoni za materią, władzą, sukcesami. Pełnia życia, to życie w miłości do siebie, do swojego ciała, do swojego umysłu, do swojej duszy, do swoich emocji. To życie w zgodzie i w przyjęciu tego, że miałem taki los jaki miałem, to pokora, uznanie i szacunek do swojego rodu i do wszystkiego, co ten ród wycierpiał – nawet jeśli byli tam oprawcy. Oni często też byli skrzywdzeni, a odpuszczenie daje wyzwolenie.
Wdzięczność podnosi naszą energią.
Miłość daje wolność.
